Następne - do działań w ukryciu
Kiedy już nasze hodowle wydały "owoc obfity", tak iż zaczęli się nimi interesować właściciele przydomowych ogródków, a one same przesłaniać nam świat za oknem,
Blady strach padł na nas... Czego można się spodziewać po "jakiejś" Pani Agnieszce? Tak się szczęśliwie złożyło, że akurat nasza "szefowa" znów wpadła na jeden z tysiąca swych "wspaniałych" pomysłów i postanowiła, że zamiast tworzyć "Indeks warunków sprzyjających kiełkowaniu i rozwojowi roślin", mamy wnioski z naszych "ogrodniczych" obserwacji wykorzystać do stworzenia gry edukacyjnej. Wspaniałomyślnie zgodziła się nawet, żeby obie grupy stworzyły jedną (przyzwoitą za to i użyteczną) grę. Tak więc owa KONTROLA miała zastać nas pogrążonych w tworzeniu wiekopomnego dzieła.
I oto nadszedł TEN dzień..............
Trzeba było widzieć miny chłopców, kiedy ujrzeli KONTROLĘ, a jak ochoczo wzięli się do pracy!
Michał oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał okazji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz